Są książki, na które czeka się z niecierpliwością i czyta z zapartym tchem. To wielka przyjemność trafiać na takie książki i poświęcać im każdą sekundę. Poznajcie historie ludzi, których życie krąży wokół jedzenia.

4m

Przez ostatnie kilka lat kultura jedzenia i świadomość ludzi w tym zakresie dynamicznie się rozwija. Zwracamy uwagę na to, co wkładamy do koszyka w supermarkecie, jadąc na bazarek chcemy z danym sprzedawcą wymienić kilka zdań, kupujemy produkty eko i bio, sami zaczynamy przygodę z małym warzywniakiem, a swoje wrażenia szerzymy wśród znajomych.

Agata Michalak, była redator naczelna KUKBUKa wykonała niesamowitą pracę. Za cel postawiła sobie zebrać historie ludzi, którym zależy na poprawieniu jakości jedzenia w Polsce.

Wśród nich znaleźli się:

  • Wojciech Modest Amaro, właściciel restauracji Atelier Amaro, nagrodzonej gwiazdką Michelin
  • Grzegorz Łapicki, propagator zdrowej kuchni w szkołach, założyciel programu Szkoła na widelcu, juror w programie Top Chef
  • Aleksander Baron, właściciel restauracji Solec44
  • Gienio Mientkiewicz, najpopularniejszy polski serowar
  • Magdalena Węgiel i Agnieszka Sendor, właścicielki pstrągarni Pstrąg Ojcowski
  • Grzegorz Kwapiński, rzeźnik znany jako Crazy Butcher
  • Bitos Hoang, współtwórca food trucka Viet Street Food
  • Ludwik Majlert, rolnik prowadzący Gospodarstwo Majlert pod Warszawą

Bohaterów jest więcej, a każda historia pełna ciekawych spostrzeżeń. Ale o tym za chwilkę 😉

1m

Książka podzielona jest na kilka rozdziałów:

  • Dziki plon
  • Sery zagrodowe
  • Zboże i ziarno
  • Warzywa i owoce
  • Ryby
  • Zwierzęta hodowlane
  • Perspektywy

Co urzekło mnie najbardziej w tych historiach to chyba to, że każdy z bohaterów z wielką pasją podchodzi do wykonywanej przez siebie pracy.

Wyobraźcie sobie, że Sylwia i Rusłan, serowarzy prowadzący Ranczo Frontiera na Mazurach oddają się swojej pracy całkowicie. Choć nie od początku wytwarzanie sera było ich sposobem na życie, to obecnie zajmuje im to tyle czasu, że rezygnują jakichkolwiek urlopów. Nie tylko z nich rezygnują – nie chcą swojego biznesu uprzemysłowić, by część pracy wykonywała za nich maszyna, a sery rozchodziły się w ilościach hurtowych.

2m

Pomyślcie o Magdzie i Agnieszce, matce i córce , które stworzyły markę Pstrąg Ojcowski. To chyba ta historia najbardziej na mnie wpłynęła. Ja – fanka ryb, nie byłam świadoma, że i one hodowane są na skalę masową, karmione hormonami, by szybko urosły i oczywiście zabijane zupełnie niehumanitarnie. Podejście kobiet do swojego biznesu też wychodzi z prawdziwej pasji – zupełnie zielone w temacie kupiły tereny ze stawami, akweduktem i wylęgarnią, by rozpocząć swoją przygodę (albo raczej ciężką pracę) ucząc się wszystkiego krok po kroku. I tu nie ma miejsca na uprzemysłowienie – mama sama dwa razy dziennie idzie karmić pstrągi!

Takich i podobnych historii w książce jest kilkanaście! Nie chcę przytaczać większej ilości przykładów, bo warto przez książkę dosłownie „przepłynąć” delektując się rozdział po rozdziale.

Dodatkowo, na końcu książki Autorka znalazła miejsce na polecenia konkretnych produktów, na które warto zwrócić uwagę. Uwielbiam takie bonusy, tym bardziej, że w wielu książkach się o tym zapomina. A miło było wśród listy produktów znaleźć swoje ulubione!

3m

Moje myśli od tygodnia po zakończeniu czytania dalej krążą wokół tej książki. Ostrożniej podchodzę do ryb, pytam znajomych o sprawdzone mięso, założyłam mini warzywniak, do pieczenia chleba zamawiam mąki z podkarpackiego młyna. Wiem, że to kropka w morzu, ale lepiej robić coś na małą skalę niż nie robić zupełnie nic.

Dlatego moi drodzy, jeśli mielibyście możliwość przeczytać tę książkę – bo trafiliście na nią w księgarni czy bibliotece, koniecznie to zróbcie! Nie musicie być kulinarnymi zakręceńcami (jak ja!), wystarczy świadomość tego, że chcecie jeść dobrze i mieć wpływ na to, co możecie kupić.


Jeśli czytaliście już tę książkę lub inną o podobnej tematyce, koniecznie dajcie znać!

Zapisz

Zapisz