Święta, czy to Wielkanocne czy Bożego Narodzenia, to zazwyczaj kilka dni wolnego. Każdy z nas spędza ten czas inaczej, wszyscy jednak szukają czasu na odpoczynek i spokój.

I ja w tym roku szukałam relaksu. Choć sobota to intensywny czas przygotowań, niedziela rodzinnie (w tym roku jeszcze poszerzyliśmy rodzinę – M. został chrzestnym!), to poniedziałek postanowiliśmy spędzić leniwie. Czytanie książek, oglądanie „Dorota was urządzi”, smakowanie wegańskiego żurku, dobra komedia, śmiechy i chichy.

Jak zatem zachować ten świąteczny spokój jak najdłużej?

  • Dobrze zacznij dzień – to moja recepta na dobre dni. Pełnowartościowe ulubione śniadanie, poranny stretching, spacer z psem – zacznij go tak, jak lubisz.
  • Powrót do pracy to nie koniec świata – to nowe możliwości, nowe działania, nowe cele. To również spotkania ze znajomymi w pracy, kawa i ciasto oraz wymiana wrażeń. Zmień nastawienie, a zmieni się wiele wokół ciebie.
  • Wrzuć na luz – od razu z rana zdenerwowała cię ekspedientka, szef, kolega? Nie daj się złym emocjom! Weź głęboki oddech, przemyśl sprawę i… odpuść! Nie warto 😊
  • „Stay positive” – to zawsze działa! Uśmiech na twarzy od samego rana wpływa pozytywnie na cały dzień. Nie zapomnij o nim nawet teraz!
  • Pozwól sobie na chwilę relaksu – przerwa w pracy? Popołudniowa joga? Domowe spa? Nie wpadaj od razu w wir pracy. Stopniowo, dzień po dniu wracaj do stałego rytmu. Nie zapomnij o małych przyjemnościach – to one dodają siły.
  • Pomyśl, że za chwilkę weekend – może i będą to intensywne dni, ale nie będzie to pełny tydzień pracy. Zatem już za chwilkę dwa dni na odpoczynek i regenerację.

Wszystkiego dobrego w tym tygodniu! 😊

  • Każdą z tych zasad staram się po trochu wprowadzać w moje życie. I cóż… ostatnia „pomyśl, że za chwilę weeked” sprawdza się zdecydowanie najlepiej 😀

    • justti | www.hungryformore.pl

      Też mi do niej najbliżej 🙂 Choć bardzo lubię pozytywne myślenie i wrzucanie na luz. Ale myśl o weekendowych przyjemnościach jest jednak najlepsza 🙂