Odskocznią od owsianki jest dobra jaglanka. Jednak dla mnie istnieje ona sezonowo. Jest czas, kiedy jem ją codziennie pod każdą postacią, a potem nie mogę patrzeć na nią przez kilka miesięcy. Myślę, że wczoraj wprowadziłam ją na stałe do menu śniadaniowego na najbliższy czas.

Kremowa konsystencja, aromat kokosa i wanilii, słodycz syropu klonowego i świeżość gruszki komponują się idealnie. To tego typu śniadanie, które „samo się robi” jeszcze w szlafroku, przekładasz do miseczki, wrzucasz dodatki i… wracasz do łóżka. Spróbujcie!

1a

Składniki (3 porcje):

  • szklanka kaszy jaglanej
  • 1 i 1/3 szklanki mleka kokosowego
  • 1 i 1/3 szklanki mleka sojowego
  • 3 łyżki syropu klonowego lub innego słodzidła
  • laska wanilii
  • garść słonecznika
  • garść orzechów włoskich
  • 1 średnio twarda gruszka

Przygotowanie:

Kaszę jaglaną przełóż na sito. Opłucz zimną wodą, następnie wrzątkiem.

Do garnka wlej mleka, zagotuj i wrzuć kaszę jaglaną. Skręć temperaturę i gotuj na małym ogniu przez około 10 minut (wszystko zależy jaką konsystencję chcesz uzyskać).

Rozetnij laskę wanilii, ziarenka wraz z laską wrzuć do garnka. Wlej syrop klonowy.

Gruszkę umyj, pokrój na małe kawałeczki.

Gotową, kremową jaglankę przełóż do miseczki. Posyp słonecznikiem i orzechami włoskimi. Dodaj gruszkę.

Smaczności! 🙂

Zapisz