Nie tylko owsianką Justi żyje! Czasem potrzebuję zmiany. Wtedy też sięgam po kaszę jaglaną, kukurydzianą, gryczaną (nieprażoną!) czy właśnie po amarantus.

Wczorajszy intensywny dzień oraz duża ilość pysznych rzeczy, które zjadłam, wzmogła apetyt na to, by dzisiejsze śniadanie przygotować w innym stylu. Na amarantusiankę wpadłam w książce cudnej Moniki Waleckiej i od tego momentu przyjemnie się z nią zaprzyjaźniłam!

Bo owa amarantusianka to ciekawa odmiana. Mimo gotowania jej 30 minut, ziarenka nadal mają swoją ciekawą strukturę – pozostają twarde i bardzo wyczuwalne. To chyba dzięki temu śniadanie jest bardzo pożywne. Amarantus zawiera bardzo dużą ilość żelaza (więcej niż szpinak), białka oraz błonnika.

amarantusianka-z-kakao-chia-orzechami_lekki

Składniki:

  • 1/2 szklanki ziaren amarantusa
  • 1 i 1/2 szklanki mleka roślinnego
  • łyżka kakao
  • 1-2 łyżki miodu lub innego słodzika
  • garść orzechów włoskich
  • łyżka nasion chia

Przygotowanie:

Wlej mleko do garnka, wrzuć ziarna amarantusa. Gotuj ok. 30 minut, aż amarantusianka będzie kremowa. Dodaj kakao i miód. Przełóż do miseczki i posyp nasionami chia i orzechami włoskimi.

Smaczności!

Zapisz

Zapisz

  • Justi, jakieś mleko rośline szczególnie tutaj polecasz?

    • justti | www.hungryformore.pl

      Kasia, myślę, że każde tu będzie pasować 🙂 Ja najczęściej używam sojowe lub ryżowe, czasem migdałowe.